• Zapach wakacji

          • Pachną bzy, płoną złotem i czerwienią azalie, świergoczą ptaki. Plecaki gotowe, walizki już
            w bagażniku. Czy to wakacje? Prawie. Już je widać za rogiem, kuszą i wabią I de wspieraną przez ochotników z I b i dzielną kobietę z I c. Poddając się wakacyjnemu powiewowi, wsiadają do autokaru, a ten unosi ich ku Ziemi Kłodzkiej, daleko od szkolnych obowiązków, klasówek i codziennych zajęć.
             A tu, ku zdziwieniu niektórych, niespodzianka: trzeba poruszać nogami, trochę się zmęczyć, planować wypad do toalety z wyprzedzeniem…

            No, ale kto jak nie oni – dają radę Labiryntowi
            w Twierdzy Kłodzkiej i Błędnym Skałom, dziesiątkom schodów w Wambierzycach i spacerom
            po uzdrowiskach (śmiało piją wody zdrojowe w Kudowie i Polanicy, choć nie wszystkie ,,smaki” rzucają na kolana), deszczowi w Złotym Stoku i podziemnym korytarzom w kopalni złota, gdzie grasuje szalony przewodnik. Tak wytrenowanych zawodników nawet noc nie pokona, wyćwiczone
            w ciągu dnia nogi noszą swoich właścicieli od pokoju do pokoju, nie pozwalając biedakom zasnąć, zmuszając ich ponadto do biegania z czajnikiem, tosterem i …farbą do włosów (,,Pani się nie martwi”).
            Taki przedsmak wakacji. Zniewalający  zapach tych prawdziwych coraz intensywniej unosi się
            w powietrzu. Czujesz je?

            Wycieczka klasowa klasy I de, 26-27 maja 2022 r.

          • Żyj, podróżuj, przeżywaj przygody....wyjątkowy czas w niezwykłych miejscach

          • Polski poeta i dramaturg -  Andrzej Stasiuk mawiał:  Podróżować znaczy żyć. A w każdym razie żyć podwójnie, potrójnie, wielokrotnie. Mam nadzieję, że tej wielokrotności doznali ostatnio uczniowie klas: II bp, II dp i IIcp, którzy w dniach 23.09-25.09.2022 - wraz ze swoimi wychowawcami i opiekunami: p. Wiolettą Sosnecką, p. Bożeną Dewódzką, p. Wojciechem Martyką i p. Adamem Nowakiem, po raz kolejny udali się do wyjątkowych miast naszego kraju.

            Podróż swą zaczęliśmy od Torunia, o którym Jan Długosz pisał, że ozdobnymi budowlami i pokryciem ceglanych dachówek tak cudownie jaśnieje, że niewiele miast może mu dorównać pięknością i wspaniałością. I w pełni należy podzielić XV-wieczną opinię kronikarza, bowiem miasto Mikołaja Kopernika zachwyca. Odbyliśmy spacer po Starym Mieście, zwiedzając i podziwiając: Ratusz Staromiejski i stojący przed nim pomnik Mikołaja Kopernika, Dwór Artusa, Toruńską Katedrę św. Janów Chrzciciela i Ewangelisty, Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, mury miejskie z bramami i licznymi basztami, ruiny zamku krzyżackiegooraz słynną  Krzywą Wieżę.

            Tymi samymi ścieżkami chadzał Fryderyk Chopin, który w liście do przyjaciela pisze: (…) największą impresję, czyli wrażenie, pierniki na mnie uczyniły. Widziałem ja, prawda, i całą fortyfikację ze wszystkich stron miasta, ze wszystkimi szczegółami, (…) prócz tego kościoły gotyckiej budowy, od Krzyżaków fundowane, z których jeden 1231 roku zbudowany. Widziałem wieżę pochyłą niczym w Pizie, ratusz sławny, tak zewnątrz jako i wewnątrz, którego cała budowla onego jest jak najwspanialszą, w guście gotyckim. To jednak nie przechodzi pierników (...) Trzeba przyznać, że wyśmienite.

            Wieczorem udaliśmy się do Gdańska do wyjątkowego hotelu Arche, w którym gościliśmy przez dwie doby.

            Kolejny dzień rozpoczęliśmy od zwiedzania Gdańska, o którym można powiedzieć, że jest majestatyczny jak Kościół Mariacki, oknem na morze, bez którego Polska nie będzie mogłaby oddychać, kluczem do wszystkiego, jak mawiał Bonaparte i atrybutem waleczności naszego kraju, czego symbolem są: Pomnik Poległych Stoczniowców, Westerplatte, Muzeum II Wojny Światowej. To miasto z wielowiekową historią i niezwykłą architekturą, zadziwiając urokiem kamienic, uliczek, czy wyjątkowych obiektów, takich jak: Dwór Artusa, Stary Żuraw, Bazylika NMP - największy kosciół ceglany w Polsce. To miejsce jest istotne, zarówno pod względem historycznym, jak i patriotycznym.

            Szczególne wrażenie robiło na nas  Muzeum II Wojny Światowej. Modernistyczny, kolorowy gmach przykuwa wzrok i zachęca do odwiedzenia wnętrza. By obejrzeć ekspozycję, udajemy się na poziom -3, a zwiedzanie rozpoczynamy obejrzeniem jednego z kilku filmów zaproponowanych nam przez twórców wystawy. Po kolei przemierzamy wszystkie sale i przenikamy atmosferą przygnębienia, która panuje w muzeum. Największe wrażenie robi na nas zrekonstruowana ulica z okresu przed wybuchem wojny. Cofamy się do czasów II Rzeczypospolitej i czujemy się jak w bajce, jesteśmy bowiem otoczeni pięknymi kamienicami, które za chwilę zostaną doszczętnie zniszczone niemieckimi bombami.  Naszym oczom ukazuje się ta sama ulica, ale tym razem nie otaczają nas piękne kamienice, lecz ich gruzy.

            Gdańsk zachwycał również wieczorną porą.

            Ostatnim etapem naszej wycieczki był brat Gdańska – Gdynia i siostra – Sopot. Wycieczka w trzecim dniu rozpoczęła się od poznawania Gdyni - nowoczesnego miasta, które nie zapomina o historii, z drugim pod względem wielkości portem. Na początek był spacer Skwerem Kościuszki, podziwianie ORP Błyskawica, Daru Pomorza i Daru Młodzieży.

            Następnie był przejazd do urokliwego Sopotu, w którym nie mogło zabraknąć spaceru po najdłuższym w Europie molo, zbudowanym z drewna.

            Nasza podróż zakończyła się późnym wieczorem z chwilą przyjazdu do Kłobucka. Trzydniowa wycieczka była dla wszystkich wspaniałą lekcją geografii, przyrody i historii, a  także doskonałą okazją do czynnego wypoczynku i integracji.  W naszych pamięciach pozostały mądre przekazy przewodników, niezapomniane chwile - zarówno w promieniach wiosennegp słońca, jak i w strugach deszczu, a w sercach tysiące zdjęć.